Strona główna  /  Turystyka  /  Ruiny zamku w Olsztynie – historia, zwiedzanie, ciekawostki

Ruiny zamku w Olsztynie – historia, zwiedzanie, ciekawostki

Majestatyczne kamienne ruiny średniowiecznego zamku w Olsztynie na tle malowniczego, zachodzącego słońca.

Ruiny zamku w Olsztynie to pozostałości średniowiecznej warowni wzniesionej w systemie tak zwanych Orlich Gniazd, położone zaledwie 15 km od Częstochowy. Ich najbardziej charakterystycznym elementem jest górująca nad okolicą cylindryczna wieża o wysokości 35 metrów. Miejsce to przyciąga zarówno spektakularną panoramą Jury Krakowsko-Częstochowskiej, jak i mrocznymi opowieściami o oblężeniach i lochach. W artykule znajdziesz wszystkie niezbędne informacje o historii, trasie zwiedzania i ukrytych pod ziemią tajemnicach.

Jak powstała warownia w Olsztynie?

Pierwsze wzmianki o tutejszym zamku pochodzą z 1306 roku i wiążą się z dokumentami procesu biskupa krakowskiego Jana Muskaty. Badania archeologiczne potwierdziły jednak, że obronny charakter tego miejsca może sięgać jeszcze drugiej połowy XIII wieku, a wcześniej istniał tu wczesnośredniowieczny gród. Znaleziska neandertalskich narzędzi krzemiennych w jaskini na terenie zamku dolnego dowodzą, że schronienia w tych skałach szukano już dziesiątki tysięcy lat temu.

Za rozbudowę strażnicy do rangi potężnej fortecy odpowiadał król Kazimierz Wielki. Dzięki funduszom płynącym z żup solnych w Wieliczce i Bochni powstała konstrukcja, która miała chronić granice Królestwa Polskiego od strony Śląska. Dawniej miejsce to nazywano warownią w Przemiłowicach, co łączy się z osobą rycerza Przemiła, prawdopodobnego inicjatora pierwszej murowanej budowli. U stóp zamku wyrosła osada podgrodzia, zwana Olsztynkiem, która jednak nigdy nie przekształciła się w prężnie rozwijające się miasto – przeszkodziły temu jałowe gleby i oddalenie od głównych szlaków handlowych.

Rozkwit i upadek twierdzy

W okresie panowania Jagiellonów obiekt przeszedł w ręce starostów i doczekał się rozbudowy. Powstał wtedy tak zwany dolny zamek, który w kolejnym stuleciu uzupełniono o nowe budynki gospodarcze i fortyfikacje. W 1488 roku Kazimierz IV Jagiellończyk nadał miejscowości prawa miejskie, a Zygmunt August gościł w murach warowni w 1545 roku. Niestety, pech prześladował to miejsce – rozwijająca się artyleria stopniowo odbierała mu walory obronne.

Dramatyczny w skutkach okazał się potop szwedzki. W 1656 roku najeźdźcy zdobyli i splądrowali cały kompleks, a zabudowania uległy spaleniu. Mimo że za czasów starosty Krzysztofa Mieroszewskiego podjęto próbę odbudowy, przedsięwzięcie okazało się zbyt kosztowne. Porzuconą budowlę zaczęto rozbierać – w latach 1722–1726 jej kamienne fragmenty posłużyły do odbudowy okolicznego kościoła parafialnego. Od tamtej pory ruiny przez wieki niszczały, poddając się działaniu wiatru i osuwających się wapiennych skał.

Co zobaczyć podczas zwiedzania ruin?

Współczesny układ przestrzenny obiektu wciąż robi wrażenie. Zachowały się obszerne fragmenty zamku górnego z domem mieszkalnym, mury zamku dolnego i środkowego oraz zarysy dwóch przedzamczy. Całość zajmuje skaliste wzgórze przypominające grzędę, które stromym urwiskiem opada ku południowi. Konserwatorzy w latach 60. XX wieku utrwalili niskimi murkami przebieg granic podzamczy, ułatwiając dziś orientację w terenie.

Najwięcej emocji budzi wejście na teren zamku górnego. Prowadzi tamtędy trasa przez filary dawnego mostu zwodzonego oraz relikty bramy głównej. Za nią otwiera się widok na główny dziedziniec oraz majdan gospodarczy. W dolnym zamku uwagę zwracają fundamenty kuźnicy i ślady dymarek – dawnych pieców hutniczych. Archeolodzy odsłonili tutaj także system kanałów kutych w litej skale.

Wieża cylindryczna i baszta Sołtysia

Dominanta panoramy, czyli wieża cylindryczna, zwana stołpem, wznosi się na wysokość 35 metrów. Jej dolna część wykonana jest z białego wapienia, a górną nadbudowano z brunatnej cegły. To najstarszy gotycki element całego kompleksu, pochodzący z drugiej połowy XIII wieku. Służyła niegdyś jako ostateczny punkt oporu, a zarazem więzienie, w którym według źródeł historycznych zmarł wojewoda poznański Maciej Borkowic, skazany na śmierć głodową za zdradę planów króla.

Na drugim krańcu założenia góruje z kolei masywna baszta kwadratowa, określana mianem Starościańskiej lub Sołtysiej. Grubość jej murów wejściowych dochodziła do siedmiu łokci. Dziś po pokonaniu stromych stalowych schodów turyści mogą wejść na punkt widokowy urządzony na jej szczycie. Rozciąga się stąd rozległa panorama na rezerwat krajobrazowy Sokole Góry, Górę Biakło oraz oddaloną o kilkanaście kilometrów Częstochowę.

Jakie mroczne legendy i historie kryje zamek?

Oblężenie z 1587 roku urosło do rangi symbolu tragicznego poświęcenia. Arcyksiążę Maksymilian Habsburg, pretendujący do polskiego tronu, zaatakował mury warowni. Kolejne szturmy były bezskuteczne, więc poplecznik Habsburga, Stanisław Stadnicki zwany „Diabłem łańcuckim”, uciekł się do podstępu. Napadł na dwór starosty w Karlinie, uprowadził jego sześcioletniego syna i ustawił chłopca na czele nacierających oddziałów jako żywą tarczę.

Dowódca obrony, starosta Kasper Karliński, miał wtedy krzyknąć, że wpierw był Polakiem niż ojcem, i wydać rozkaz otwarcia ognia. Atak odparto, lecz dziecko zginęło. Pogrążony w rozpaczy starosta odrzucił wszelkie zaszczyty i zmarł trzy lata później. Wydarzenia te opisał w swoim dramacie Aleksander Fredro, a okoliczna szopka i przekazy ustne nadal snują opowieść o duchu chłopca, który ponoć błąka się wśród skał.

Kasper Karliński krzyknął: Wpierw byłem Polakiem niż ojcem i odpalił działo, poświęcając życie syna dla odparcia wroga.

Zamkowe lochy skrywają też historię Maćka Borkowica. Zbuntowany wojewoda wielkopolski został zamknięty w wieży i skazany na śmierć głodową. Legenda głosi, że trwało to czterdzieści dni, a doprowadzony do ostateczności człowiek zaczął żywić się własnym ciałem. Do dziś niektórzy twierdzą, że w bezwietrzne noce słychać z oddali brzęk kajdan i jęki uwięzionego.

Co warto wiedzieć przed wizytą?

Teren ruin jest udostępniony codziennie. Godziny otwarcia zmieniają się sezonowo – zamek otwiera bramy o 9:00, a zamyka je wieczorem, zwykle między 19:00 a 21:00. Wejście na dziedziniec i mury jest płatne. Zwiedzanie zajmuje średnio około godziny, choć ścieżki bywają strome i kamieniste, a przez to niedostępne dla wózków dziecięcych. Na miejscu brak jest stałej gastronomii, jednak przy ulicy Zamkowej działają liczne kramy z pamiątkami, restauracje i punkty szybkiej obsługi.

Wszystkie bilety można kupić tylko za gotówkę w kasie przy bramie. Istnieją trzy główne opłaty: wejście na wzgórze zamkowe, punkt widokowy w baszcie Sołtysiej oraz osobno biletowana część odrestaurowana z Basztą Studzienną i jaskinią. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że dla dzieci do lat 7 oraz mieszkańców Olsztyna wstęp jest wolny, co zachęca lokalną społeczność do częstych odwiedzin tego miejsca.

Rodzaj biletu Normalny Ulgowy Uwagi
Wzgórze zamkowe 10 zł 6 zł Dzieci do lat 7 i mieszkańcy Olsztyna – bezpłatnie
Punkt widokowy (Baszta Sołtysia) 5 zł 3 zł Płatność tylko gotówką na miejscu
Baszta Studzienna i jaskinia (część odrestaurowana) 15 zł 10 zł Zwiedzanie z przewodnikiem wliczone w cenę

Do ruin można dotrzeć na kilka sposobów. Zmotoryzowani mają do wyboru parking przy kościele, gdzie zostawienie auta jest bezpłatne, oraz płatny postój przy ulicy Kościelnej. Z kolei z centrum Częstochowy regularnie kursują autobusy komunikacji miejskiej. Dla tych, którzy chcą uniknąć tłoku na głównym deptaku, doskonałym rozwiązaniem jest boczna ścieżka prowadząca od strony zrekonstruowanego spichlerza, gdzie również znajduje się kasa biletowa.

Jakie atrakcje czekają w okolicy?

Wzgórze zamkowe to zaledwie początek przygody z jurą. Bezpośrednio pod murami rozciąga się rozległa, widokowa łąka, idealna na rodzinny piknik z widokiem na ostańce skalne i rezerwat przyrody. Dla amatorów wspinaczki skały noszą sugestywne nazwy: Ganek Ewy, Szafa, Żółty Filarek czy Dziewica. Warto wybrać się na widokową ścieżkę wiodącą przez Olsztyńskie Skały, która otacza całe wzgórze i odsłania spektakularne formy krasowe.

W odległości krótkiego spaceru znajduje się rekonstruowany drewniany spichlerz dworski z Borowna, przeniesiony tu w 2007 roku, który dziś mieści stylową restaurację. Miłośnicy dalekich obserwacji mogą spróbować wypatrzyć z wieży zamkowej bryłę klasztoru na Jasnej Górze, oddalonego o 14,2 km. W sezonie odbywają się tutaj inscenizacje historyczne, turnieje rycerskie i Juromania, przyciągające miłośników średniowiecza z całego kraju.

Geopark Północnej Jury i podziemny świat

Olsztyńska warownia jest włączona w strukturę Geoparku Północnej Jury. Archeolodzy i speleolodzy nieustannie pracują nad dokumentacją systemu tuneli i szczelin wykutych w skale. Odkrycia z ostatnich lat ujawniły nieznaną wcześniej jaskinię i złożony system korytarzy, które według ludowych podań łączyły się podziemnym przejściem aż z sanktuarium w Częstochowie. Dziś część z tych przestrzeni można eksplorować w ramach zwiedzania Baszty Studziennej.

Pod zamkiem rozciąga się przestronna grota, wysoka na kilkadziesiąt łokci i wąsko ciągnąca się w głąb skały, co od wieków karmi wyobraźnię poszukiwaczy skarbów.

Odpoczywając na łące, warto zwrócić uwagę na rzadki gatunek ptaka – kulona piaskowego, który upodobał sobie piaszczyste tereny na północ od ruin. Z kolei jesienią i latem niebo nad zamkiem wypełnia się kolorowymi lotniami podczas zawodów paralotniowych startujących z okolicznych wzniesień. Spacerując po majdanie gospodarczym, nietrudno wyobrazić sobie dawny zgiełk towarzyszący wtaczaniu beczek z prochem i wykuwaniu oręża w zamkowej kuźnicy.

Jak zamek zapisał się w kulturze?

Malownicze ruiny od wieków inspirowały artystów. Już w 1787 roku Zygmunt Vogel uwiecznił je na swojej akwareli, a później pojawiły się na stalorytach i litografiach w „Tygodniku Ilustrowanym”. Jan Gumowski w 1935 roku stworzył jedną z pierwszych wizualnych rekonstrukcji obiektu z okresu jego świetności, która potem posłużyła badaczom jako punkt wyjścia do dalszych prac konserwatorskich. Wizja ta, wraz z wynikami wykopalisk, stała się podstawą makiety stojącej dziś na olsztyńskim rynku.

Zamek zagrał w wielu produkcjach filmowych. W „Rękopisie znalezionym w Saragossie” Wojciecha Hasa wcielił się w posiadłość Kabalisty, a surowe mury pojawiły się też w serialu „Czarne chmury” oraz w „Demonach wojny wg Goi”. Od lat 90. organizowano tu gigantyczne pokazy sztucznych ogni i laserów, gromadzące nawet ponad 200 tysięcy widzów jednocześnie. Ze względu na to, że wibracje i tłumy zagrażały stateczności murów, imprezy pirotechniczne zostały wstrzymane decyzją konserwatora zabytków, a ich miejsce zajęły jarmarki kolekcjonerskie i kameralne turnieje rycerskie.

Trwające prace zabezpieczające i rekonstrukcyjne pozwoliły na odtworzenie oryginalnych kondygnacji w Baszcie Studziennej z użyciem cegieł o parametrach identycznych jak te z czasów renesansu. Po raz pierwszy od kilkuset lat basztę i jej przedsionek przykryto dachem, dzięki czemu powstało osobne muzeum, gdzie zobaczyć można wykutą w litej skale studnię o szacowanej głębokości nawet 80 metrów. Zabytek, wpisany do rejestru pod numerami 54, 257/60 oraz 20/76/A, stopniowo odzyskuje swoją dawną sylwetkę, pozostając jednocześnie dziką i dostępną ruiną dla każdego podróżnika.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Gdzie znajdują się ruiny zamku w Olsztynie i co je wyróżnia?

Ruiny leżą około 15 km od Częstochowy na Jurze Krakowsko‑Częstochowskiej. Najbardziej rozpoznawalnym elementem jest 35‑metrowa cylindryczna wieża.

Kiedy powstała warownia i kto ją rozbudował?

Pierwsze wzmianki pochodzą z 1306 roku, a początki obronności sięgają prawdopodobnie drugiej połowy XIII wieku. Do rozbudowy przyczynił się król Kazimierz Wielki finansowany z żup solnych.

Co pozostało do zobaczenia podczas zwiedzania zamku?

Zachowały się fragmenty zamku górnego, mury zamku dolnego i środkowego oraz zarysy przedzamczy. Warto też zobaczyć relikty bramy, filary mostu zwodzonego, fundamenty kuźnicy i system kanałów wykutych w skale.

Jakie opłaty obowiązują i w jaki sposób kupić bilety?

Wejście na wzgórze, punkt widokowy i odrestaurowana część z Basztą Studzienną są osobno płatne. Bilety nabywa się wyłącznie za gotówkę w kasie przy bramie.

Czy ruiny są dostępne dla rodzin z małymi dziećmi i wózkami?

Ścieżki są strome i kamieniste, przez co nie są przystosowane dla wózków dziecięcych. Dzieci do 7 lat wchodzą jednak bezpłatnie.

Jakie legendy związane są z zamkiem?

Jedna opowieść dotyczy oblężenia z 1587 roku i śmierci sześcioletniego chłopca użytego jako tarcza, inna mówi o wojewodzie Macieju Borkowicu zamkniętym i skazanym na śmierć głodową. Z tymi historiami wiążą się relacje o duchach i dźwiękach z lochów.

Jak dotrzeć na miejsce i gdzie zaparkować?

Pod zamkiem jest bezpłatny parking przy kościele oraz płatne miejsca przy ulicy Kościelnej. Z centrum Częstochowy kursują też regularne autobusy miejskie.

Co jeszcze można robić w okolicy ruin?

Pod murami są łąki widokowe idealne na piknik, skały wspinaczkowe i ścieżki przez Olsztyńskie Skały. W pobliżu stoi zrekonstruowany spichlerz z restauracją, a z wieży widać Jasną Górę.

Redakcja scandal.pl

Na scandal.pl z pasją śledzimy świat sportu, edukacji i turystyki. Uwielbiamy dzielić się naszą wiedzą z czytelnikami, wyjaśniając nawet najbardziej zawiłe tematy w przystępny sposób. Z nami odkryjesz nowe perspektywy i ciekawostki ze świata, który kochamy poznawać razem z Tobą!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?