Strona główna  /  Turystyka  /  Przełęcz pod Kopą Kondracką – szlaki, opis, jak dojść?

Przełęcz pod Kopą Kondracką – szlaki, opis, jak dojść?

Turysta w profesjonalnym stroju górskim podziwia panoramę Tatr na szlaku prowadzącym na Przełęcz pod Kopą Kondracką.

Na Przełęcz pod Kopą Kondracką (1863 m n.p.m.) najłatwiej dotrzeć zielonym szlakiem ze Schroniska PTTK na Hali Kondratowej, pokonując około 530 metrów przewyższenia w czasie 1 godziny i 20 minut. Startując z Kuźnic w Zakopanem, cała trasa liczy około 12 kilometrów i zajmuje przeciętnie 4 godziny i 30 minut zimą, a latem nieco krócej. W tym artykule opisujemy dokładny przebieg drogi, wymagany sprzęt oraz historyczne ciekawostki związane z tym miejscem.

Jak dojść na Przełęcz pod Kopą Kondracką z Kuźnic?

Najpopularniejszy wariant rozpoczyna się w Kuźnicach, dokąd z centrum Zakopanego kursują busy. Przejazd kosztuje 3 zł od osoby, a sama podróż trwa zaledwie kilka minut. Dolną stację kolejki linowej na Kasprowy Wierch zostawiamy po lewej stronie i kierujemy się brukowaną Drogą Brata Alberta, oznaczoną niebieskimi znakami szlaku pieszego.

Po niespełna półgodzinnym marszu łagodnie wznoszącą się drogą docieramy na Polanę Kalatówki, położoną na wysokości 1195 m n.p.m. To doskonały punkt widokowy na Kasprowy Wierch, Goryczkowe Czuby i Suchy Kondracki Wierch. Na polanie znajduje się Hotel Górski PTTK „Kalatówki”, ale szlak prowadzi dalej w głąb Doliny Bystrej. Zimą trasa narciarska odbija tutaj nieco w bok, warto więc uważnie śledzić oznakowanie, aby nie pobłądzić w lesie.

Przez Halę Kondratową do schroniska

Za Kalatówkami ścieżka zwęża się i prowadzi przez las, a przy oblodzeniu niezbędne mogą okazać się raczki. Po pokonaniu tego odcinka teren otwiera się, odsłaniając rozległą Dolinę Kondratową. Na jej skraju, na wysokości 1333 m n.p.m., stoi najmniejsze schronisko w Tatrach – Schronisko PTTK na Hali Kondratowej, dysponujące zaledwie 20 miejscami noclegowymi. Osiągnięcie go z Kuźnic zajmuje około półtorej godziny i stanowi dobry moment na regenerację przed główną częścią wspinaczki.

Panuje tam przyjemna, kameralna atmosfera, a karta dań, choć skromna, oferuje świeże i sycące posiłki. Z polany przed budynkiem rozpościera się widok wprost na cel wędrówki – siodło Przełęczy pod Kopą Kondracką, a także na potężną ścianę Giewontu. Wielu turystów kończy tutaj wycieczkę, ale ci, którzy zdecydują się iść dalej, ruszają za zielonymi znakami.

Czego spodziewać się na szlaku zielonym z Hali Kondratowej?

Od momentu opuszczenia schroniska wkraczamy w teren objęty ryzykiem lawinowym, dlatego bezwzględnie trzeba wcześniej sprawdzić komunikat lawinowy publikowany przez TOPR i TPN. Początkowo trasa prowadzi odkrytą Polaną Kondratową, po czym gwałtownie nabiera stromizny. Latem zygzakuje łagodniej, natomiast zimą ścieżka tnie zbocze niemal pionowo w górę, co przy głębokim śniegu bywa wyczerpujące. W górnej partii nachylenie osiąga od 35 do 40 stopni, co sprawia, że jest to odcinek szczególnie narażony na podcięcie śniegu.

Przy dużym zagrożeniu lawinowym bezpieczniejszą opcją staje się grań Łopaty, która omija eksponowane żleby. W miarę zdobywania wysokości za plecami wyłania się coraz szersza panorama Doliny Kondratowej, a przed oczami rośnie sylwetka Giewontu. Miejscami spod śniegu wystają kamienie, a nawierzchnia potrafi być zalodzona, dlatego czekan i raki stają się wtedy nieodzowne. Osoby bez odpowiedniego sprzętu często rezygnują w połowie podejścia.

Kiedy szczególnie przydają się kijki trekkingowe?

W kopnym śniegu, sięgającym momentami prawie do pasa, kijki trekkingowe znacząco ułatwiają utrzymanie równowagi i odciążają stawy kolanowe. Podczas zejścia pozwalają amortyzować krok na twardej, śliskiej nawierzchni i asekurować się przed niekontrolowanym zsunięciem. Wielu skiturowców rezygnuje z nich na rzecz czekana, ale dla pieszych turystów stanowią one podstawowe wyposażenie na tym odcinku.

Wiosną, gdy śnieg robi się ciężki i mokry, kijki pomagają też testować stabilność podłoża przed przeniesieniem na nie całego ciężaru ciała. Na stromych trawersach poniżej Kondrackiej Przełęczy sprawdzają się jako dodatkowy punkt podparcia na wypadek poślizgu.

Co zobaczymy po dotarciu na przełęcz?

Rozległe siodło Przełęczy pod Kopą Kondracką, położone dokładnie na granicy polsko-słowackiej, stanowi część głównego grzbietu Tatr Zachodnich, którym biegnie Wielki Europejski Dział Wodny. Od południa opada do Doliny Cichej, od północy – do Doliny Kondratowej. Charakterystycznym elementem rzeźby są tutaj kilkumetrowe rowy tektoniczne, od których pochodzi dawna góralska nazwa „Kotliny”. Niska murawa z dominującą situ skuciną pokrywa zaokrąglone wzniesienia, co nadaje okolicy łagodnego, lecz surowego charakteru.

Z przełęczy roztaczają się widoki na Tatry Wysokie – wyraźnie dominują tu Krywań i Świnica – a także na pobliską Kopę Kondracką. Przy dobrej przejrzystości powietrza można dostrzec Babią Górę oraz pasma Beskidów. Silny wiatr często zmusza do szybkiego odwrotu, ale w bezwietrzny dzień jest to idealne miejsce na dłuższy postój. Zejście na słowacką stronę do Doliny Cichej jest obecnie zabronione, pozostała więc jedynie opcja powrotu tą samą trasą lub kontynuowania wędrówki granią.

W siodle Przełęczy pod Kopą Kondracką znajdują się kilkumetrowe rowy tektoniczne, od których pochodzi dawna góralska nazwa tego miejsca – Kotliny.

Szczyt Kopa Kondracka jako przedłużenie wycieczki

Z przełęczy na wierzchołek Kopy Kondrackiej (2005 m n.p.m.) prowadzi czerwony szlak, a jego pokonanie zajmuje zaledwie 20 minut. Jest to najniższy szczyt w masywie Czerwonych Wierchów, ale widokowo nie ustępuje wyższym sąsiadom. Dawniej wypasano owce aż pod sam wierzchołek, dziś turyści docierają tam, by podziwiać Giewont z niecodziennej perspektywy. Zimą droga wymaga raków, ponieważ bywa mocno oblodzona, a tuż obok szlaku tworzą się potężne nawisy śnieżne.

Dlaczego warto poznać historię tego miejsca?

Przełęcz pod Kopą Kondracką była, obok Tomanowej Przełęczy, jednym z najczęściej wykorzystywanych przejść przez Tatry. W latach 1889–1925 istniał tu niewielki Schron Towarzystwa Tatrzańskiego – drewniany szałas o wymiarach 4 na 3 metry, służący głównie narciarzom przemierzającym grań Czerwonych Wierchów. Korzystali z niego między innymi bracia Tadeusz i Stefan Zwolińscy, Henryk Bednarski czy Józef Oppenheim. Obiekt został ostatecznie zniszczony przez warunki atmosferyczne i wandalizm około 1925 roku.

W czasie II wojny światowej rejon ten zyskał miano ważnego punktu na trasie kurierów tatrzańskich, przenoszących meldunki i ludzi na Węgry. Tragicznym wydarzeniem zapisała się próba przejścia podjęta w kwietniu 1940 roku przez taternika Włodzimierza Gosławskiego i jego towarzyszkę Adę Kopczyńską. Oboje zamarzli w gwałtownej zawiei śnieżnej podczas schodzenia do Doliny Cichej. Ta historia do dziś przypomina o nieprzewidywalności górskiej pogody i konieczności rozwagi przy planowaniu wyjść poza znakowane szlaki.

O jakich zasadach bezpieczeństwa pamiętać?

Podstawą jest wcześniejsze zapoznanie się z warunkami śniegowymi i oficjalnym komunikatem lawinowym, dostępnym na stronach TOPR i TPN. Od 1 marca w Tatrach obowiązuje zakaz poruszania się od zmierzchu do świtu, co ma znaczenie przy planowaniu dłuższych wycieczek. Nie wolno również zapominać o bilecie wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego – normalny kosztuje 10 zł, ulgowy 5 zł, a kasa znajduje się kilkaset metrów za Kuźnicami, przy rozwidleniu szlaków.

Widoczność w wyższych partiach potrafi zmienić się w ciągu kilkunastu minut, dlatego w plecaku zawsze powinny znaleźć się ciepłe warstwy odzieży, naładowany telefon oraz latarka czołowa. W słoneczne, zimowe dni promieniowanie odbite od śniegu jest bardzo intensywne – krem z filtrem UV ochroni skórę twarzy przed dotkliwymi oparzeniami. Osoby bez doświadczenia w poruszaniu się w rakach powinny rozważyć wybór krótszego wariantu wycieczki, kończącego się na Hali Kondratowej.

Kryterium Lato Zima
Szacowany czas wejścia z Kuźnic ok. 3 godziny ok. 4–5 godzin
Niezbędny sprzęt wygodne buty trekkingowe raczki, czekan, kijki, odzież nieprzemakalna
Główne ryzyko erozja turystyczna i tłok na szlaku lawiny, oblodzenia, nagłe załamania pogody

Jak wrócić z Przełęczy pod Kopą Kondracką do Kuźnic?

Najprostszym rozwiązaniem jest powrót tą samą trasą, czyli zielonym szlakiem do Schroniska na Hali Kondratowej, a następnie niebieskim do Kuźnic. Zejście zimą zajmuje około 1 godziny do schroniska i kolejną godzinę do dolnej stacji. Wiele osób decyduje się na zjazd na pupie z górnego, najbardziej stromego odcinka, co wymaga jednak zachowania szczególnej ostrożności, ponieważ raczki nie zatrzymują skutecznie na twardym śniegu przy dużej prędkości.

Alternatywą dla osób o większej kondycji jest przedłużenie wędrówki przez Kondracką Przełęcz i zejście niebieskim szlakiem pod Giewontem, co tworzy malowniczą pętlę. Ten wariant wydłuża jednak trasę o kilkadziesiąt minut i wymaga trawersowania stromych zboczy. Niezależnie od wyboru, po dotarciu do Kuźnic można wsiąść w busa kursującego w stronę parkingu przy rondzie Jana Pawła II, gdzie za całodzienne pozostawienie samochodu zapłacimy od 20 do 36 zł w zależności od konkretnego parkometru.

Przy dużym zagrożeniu lawinowym bezpieczna droga na Przełęcz pod Kopą Kondracką prowadzi przez grań Łopaty, omijającą eksponowane, strome żleby.

Czy raczki są niezbędne na całej trasie?

Na odcinku od Kuźnic do Polany Kalatówki nawierzchnia jest zazwyczaj dobrze utwardzona i raczki nie są konieczne nawet zimą. Sytuacja zmienia się w lesie za Kalatówkami oraz na podejściu z Hali Kondratowej na przełęcz – tam oblodzone fragmenty występują regularnie. Wiosną, gdy śnieg topnieje i zamarza nocą, bez nich trudno o stabilne oparcie stóp na stromiźnie.

Jak zaplanować wycieczkę z dzieckiem?

Trasa na Przełęcz pod Kopą Kondracką jest wymagająca kondycyjnie, ale przy dobrym przygotowaniu i sprzyjających warunkach może być osiągalna również dla starszych dzieci. Kluczowe jest rozłożenie wysiłku na dłuższy czas i zaplanowanie minimum dwóch dłuższych przerw – pierwszej na Polanie Kalatówki, drugiej w schronisku na Hali Kondratowej. Dziecko powinno mieć własne, dopasowane kijki, a w przypadku oblodzeń – lekkie raczki.

Podczas podejścia z Hali Kondratowej na przełęczę, gdzie różnica wzniesień sięga 530 metrów na krótkim dystansie, warto pozwolić dziecku dyktować tempo. Zimą nieocenioną atrakcją staje się kontrolowany zjazd na pupie, który wynagradza trudy wspinaczki, ale przed jego rozpoczęciem trzeba upewnić się, że poniżej nie ma odsłoniętych skał. W słoneczne dni należy pilnować regularnego smarowania twarzy kremem z filtrem i robić postoje w miejscach osłoniętych od wiatru.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Ile czasu zajmuje wejście na Przełęcz pod Kopą Kondracką zaczynając w Kuźnicach?

Z Kuźnic cała trasa zajmuje przeciętnie około 4–4,5 godziny zimą, a latem nieco krócej, natomiast dojście do schroniska na Hali Kondratowej to około 1,5 godziny.

Jak wygląda podejście z Hali Kondratowej na przełęcz i jakie są zagrożenia?

Szlak staje się stromy, z nachyleniem 35–40°, narażony na lawiny i oblodzenia, dlatego trzeba sprawdzić komunikat lawinowy i mieć odpowiedni sprzęt.

Jakim sprzętem warto się wyposażyć na zimowe wejście?

Na zimę przydadzą się raczki, czekan i raki oraz kijki trekkingowe, a także nieprzemakalna odzież i krem z filtrem UV.

Czy trasa jest odpowiednia dla dzieci?

Może być dostępna dla starszych dzieci przy dobrej kondycji i planowaniu przerw; dzieci powinny mieć własne kijki i w razie oblodzeń lekkie raczki.

Co warto zobaczyć ze szczytu lub przełęczy?

Z przełęczy rozciągają się widoki na Tatry Wysokie (m.in. Krywań i Świnica), Kopę Kondracką oraz przy dobrej widoczności Babia Góra i Beskidy.

Czy można schodzić na stronę słowacką do Doliny Cichej?

Zejście na słowacką stronę do Doliny Cichej jest obecnie zabronione, więc pozostaje powrót tą samą drogą lub kontynuacja granią.

Jak najlepiej wrócić do Kuźnic z przełęczy?

Najprościej wrócić zielonym szlakiem do schroniska na Hali Kondratowej, a potem niebieskim do Kuźnic; zejście zimą zajmuje około dwóch godzin łącznie.

Jakie historyczne ciekawostki wiążą się z przełęczą?

W latach 1889–1925 stał tu mały szałas Towarzystwa Tatrzańskiego, a w czasie II wojny miejsce służyło kurierom tatrzańskim; zdarzyły się też tragiczne wypadki związane z gwałtowną pogodą.

Redakcja scandal.pl

Na scandal.pl z pasją śledzimy świat sportu, edukacji i turystyki. Uwielbiamy dzielić się naszą wiedzą z czytelnikami, wyjaśniając nawet najbardziej zawiłe tematy w przystępny sposób. Z nami odkryjesz nowe perspektywy i ciekawostki ze świata, który kochamy poznawać razem z Tobą!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?